Tykwer

O nas - Tykwer, pracownia zegarmistrzowska w Poznaniu

Jak to się zaczęło

Marek Doliński trafił do zegarmistrzowskiego warsztatu przy Półwiejskiej w wieku szesnastu lat. Nie szukał wakacyjnego zajęcia - po prostu zafascynował go widok starszego mistrza, który bez pośpiechu rozkładał na blacie wnętrzności kieszonkowego zegara. Terminował tam przez kilka lat, ucząc się najpierw wymiany baterii i regulacji pasków, a z czasem całkowitych remontów mechanizmów. Kiedy w 2003 roku postanowił otworzyć własne miejsce, wiedział, czego chce: małej, konkretnej pracowni, gdzie zegarek trafia w ręce osoby, która naprawdę rozumie, co w nim stuka.

Tykwer - dwadzieścia trzy lata przy warsztacie

Od założenia w 2003 roku minęło dwadzieścia trzy lata. Przez ten czas przez pracownię Tykwer przewinęły się tysiące zegarków: tanie kwarce z supermarketu, które ktoś dostał od babci i chciał zachować za wszelką cenę, szwajcarskie automaty wymagające czyszczenia kąpielą ultradźwiękową i precyzyjnej regulacji wychwytu, stare polskie Błonie z lat siedemdziesiątych, czasem coś z importu, o którym dokumentacja techniczna istnieje tylko w archiwach producenta. Marek przez te lata zdążył wypracować prostą zasadę: najpierw diagnoza, potem uczciwa rozmowa z klientem, a dopiero później decyzja o naprawie.

Poznań to miasto, które Marek zna od podszewki. Pracownia mieści się w tej samej dzielnicy, w której się wychował, i wielu klientów trafia tu z polecenia sąsiadów, znajomych, a coraz częściej - dzieci tych, którzy przynosili zegarki jeszcze w pierwszych latach działalności.

Jak wygląda praca w Tykwerze

Zegarek przyjęty do naprawy najpierw trafia na dokładne oględziny pod lupą i mikroskopem warsztatowym. Marek ocenia stan mechanizmu, stopień zużycia kół zębatych, kondycję uszczelek i ewentualne korozje na mostku. Dopiero wtedy ustala, co wymaga wymiany, a co wystarczy wyczyścić i nasmarować. Przy mechanizmach automatycznych standardem jest pełny demontaż, kąpiel poszczególnych elementów w preparacie do czyszczenia, montaż z wymianą zużytych części i kilkudniowy chód kontrolny na timegraferze. Przy kwarcach bywa szybciej, ale podejście jest takie samo: żadnych skrótów, które za pół roku skończą się kolejną wizytą klienta z tym samym problemem.

Czym się zajmujemy

W Tykwerze naprawiamy zegarki naręczne i kieszonkowe, mechaniczne i kwarcowe. Wymieniamy uszczelki i paski, polerujemy koperty, regulujemy chód, regenerujemy stare mechanizmy, które wymagają ręcznego dopasowania części. Przyjmujemy też zegarki wymagające konserwacji profilaktycznej - czyli takie, które chodzą poprawnie, ale ich właściciel wie, że minęło już kilkanaście lat od ostatniego serwisu. Nie zajmujemy się produkcją zegarków ani sprzedażą nowych, bo Marek od początku postawił na jedno: naprawę tego, co już istnieje.

Ludzie i miejsce

Marek prowadzi Tykwer razem z synem Bartoszem, który dołączył do pracowni w 2019 roku po ukończeniu szkoły zegarmistrzowskiej w Warszawie. Różnią się temperamentem - Marek jest spokojniejszy, lubi długie rozmowy z klientami o historii danego zegarka; Bartosz szybciej sięga po narzędzia i sprawniej porusza się w dokumentacji technicznej najnowszych mechanizmów. Razem obsługują zarówno klientów prywatnych, jak i komisantów oraz lokalnych kolekcjonerów, którzy wiedzą, że w Tykwerze nie trzeba niczego tłumaczyć od podstaw.

Pracownia jest mała, co jest zamierzone. Nie ma potrzeby czekania w kolejce przy ladzie - wystarczy wpaść, pokazać zegarek i porozmawiać. Kontakt do Tykwera znajdziesz w zakładce z danymi pracowni. Zapraszamy.

Używamy plików cookie

Używamy plików cookie niezbędnych do działania tej strony.